Czytelnia:

dodano 02.07.2017
Czy Wielka Księga jest hamulcem rozwoju AA? czytaj>>>

dodano 01.11.2015
Psycholog Maria Grabowska czytaj>>>

dodano 18.03.2015
Wreszcie zyc - 12 krokow ku pelni zycia czytaj>>>

dodano 03.04.2012
Kto niszczy AA w Polsce? czytaj>>>

dodano 11.01.2012
Czy możliwe jest całkowite wyleczenie? czytaj>>>

dodano 28.09.2011
Wyleczyłem się z alkoholizmu - artykuł kontrowersyjny czytaj>>>

dodano 17.02.2011
Czy będąc niewierzącym mogę skorzystać z programu AA? czytaj>>>

dodano 08.11.2010
Byłem w San Antonio czytaj>>>

dodano 18.10.2010
www.polskiedetroit.com o Anonimowych Alkoholikach i nie tylko czytaj>>>

dodano 17.08.2010
Przeczytałam "Z piekla do trzeżwości" i ... czytaj>>>

dodano 27.04.2010
Czy jestesmy atrakcyjni dla "nowych" w AA? czytaj>>>

dodano 01.11.2009
Ewa Woydyłło - Co nas trzyma w pętli uzależnień? czytaj>>>

dodano 31.08.2009
Fragment z książki ''Z piekła do trzeżwości'' Meszuge czytaj>>>

dodano 05.08.2009
Rozmowa z Wiktorem Osiatyńskim (05.2009 Gazeta Wyborcza) czytaj>>>

dodano 19.06.2009
Fragmenty wywiadu z Wiktorem Osiatyńskim - Lekcja feminizmu czytaj>>>

dodano 21.03.2009
''Życie z kieliszkiem'' - książka dla rodzin osób uzależnionych czytaj>>>

dodano 16.11.2008
Przyszło nam do głowy, żeby nie pić czytaj>>>

dodano 03.11.2008
Wiktor Osiatyński - Trzeźwość, uczciwość, godność. Nic tylko płacz i żal i mrok i nieświadomość i zatrata! czytaj>>>


Przeczytałam "Z piekla do trzeżwości" i ...

 

Z piekła do trzeźwości.

Zaczęło się od awantury o tytuł. Wydawał mi się niezbyt poprawny
gramatycznie i stylistycznie, ale okazało się, że nie miałam racji. Poza tym
drażniło mnie, że taki. infantylny. Ale, znajomi wiedzą, że lubię książki
takie, jak "My dzieci z dworca ZOO", "Pamiętnik narkomanki", "Piekło nie ma
dna", "Jak feniks z butelki", "Picie opowieść o miłości" itd., więc kupili
mi też najnowszą pozycję na temat pijaństwa.
Zaczęłam czytać, ale właściwie bez jakiegoś szczególnego zapału. Upał jak
diabli, a ja mam się męczyć z kolejnym "piciorysem" - tak pijacy często
nazywają opowieści o swoim przepitym, zmarnowanym przez nałóg życiu. Ale
prezent zobowiązuje, znajomi na pewno zapytają, jak mi się podobało, więc.

Kiedy zorientowałam się, że historia pijanego życia autora to tylko jeden z
około siedemdziesięciu tekstów, byłam zachwycona. Reszta (eseje, artykuły,
opowiadania) dotyczy działań, jakie autor podejmował, żeby wydobyć się z
nałogu. Są tu więc rewelacje (dla mnie, laika) na temat odwyku,
psychoterapeutycznych grup i subkultur ośrodków odwykowych, ale przede
wszystkim to, czego szukałam od dawna i bezskutecznie: wewnętrzny, tajemny
świat organizacji czy stowarzyszenia Anonimowych Alkoholików.
W każdym razie mało piekła, dużo trzeźwości. Z poczuciem humoru zresztą i
kapitalną umiejętnością śmiania się z samego siebie.

O samych 12 krokach Anonimowych Alkoholików pisał już w swojej ostatniej
książce profesor Wiktor Osiatyński - czytałam, a jakże. W "Z piekła do
trzeźwości" te kroki i tradycje AA też są wspominane, ale chodzi głównie o
konkretnych ludzi - choć oczywiście nie wymienianych po nazwisku - i ich
praktycznych sposobach realizacji tych zasad czy zaleceń.

Są w książce kawałki, przy czytaniu których łzy wzruszenia kapały mi z oczu:
na przykład, kiedy autor pisze o swoim wyzwoleniu w rozdziale "Z Iluzji do
Strzyżyna". I turlałam się ze śmiechu czytając, jak przytulali się do
pomazanych wapnem jabłonek, bo myśleli, że to brzozy.

Dla mnie - rewelacja!
Joanna Klaus

Wszelkie prawa zastrzeżone "Spiker" Poznań 2008-2017